To był tylko krótki, popołudniowy spacer.
/ listopad 2010 /
środa, 31 stycznia 2018
Spełnione życzenia – Spacer po plaży -XI-2010
Jednym ze spełnionych życzeń jest z pewnością doczekanie emerytury. Cudowne to uczucie móc odpoczywać na zwolnionym oddechu. Dzisiaj, spacerując po Brzeźnieńskim parku i plaży. / w Gdańsku /
wtorek, 30 stycznia 2018
Podsumowanie lata na Kaszubach X/2010
Odkąd pojawiło się nasze miejsce na Kaszubach, bywamy tam często. Rozpoczęło się w czerwcu i trwa. Bywaliśmy tam prawie co tydzień, zwiedzając okolicę. Piękne krajobrazy, bo to przecież Park Krajobrazowy. Utworzono go w 1983 roku. Obejmuje etniczny obszar Kaszub. Jego powierzchnia wynosi 33.202 ha, z czego 50,3 % to użytki rolne, 33,8 % lasy i 10,3 % wody.
Oto Jezioro Ostrzyckie widziane od brzegu w Pierszczewku i wzgórze w Krzesznej również od strony Pierszczewka w lipcu.
Sierpniowy zachód słońca nad Jeziorem Patulskim.
Grążele przy brzegu Ostrzyckiego i Patulskie ukryte wśród zieleni.
W leniwe niedzielne popołudnie.
I już piękna październikowa jesień.
Na pożegnanie czyż nie piękny zachód słońca.
/ październik 2010 /
poniedziałek, 29 stycznia 2018
Jesienna podróż – Bory Tucholskie/ brak zdjęć/
W internecie , na stronie -http://www.kobieta.pl/wiersze/pokazwiersz.php?wierszid=1898266937 – znalazłam wiersz ” Wtedy…” o następujacej treści:
Po bajecznie ciepłym lecie
Znowu przyjdzie smutna jesień.
Skradnie drzewom liście złote,
Spali je w ogniskach potem.
Zmoczy deszczem moją głowę;
Wtedy wspomnę dni lipcowe.
Znowu przyjdzie smutna jesień.
Skradnie drzewom liście złote,
Spali je w ogniskach potem.
Zmoczy deszczem moją głowę;
Wtedy wspomnę dni lipcowe.
Ale jesień może być przecież równie piękna. Motyle pracują zawzięcie na jesiennych kwiatach. Pająki snują pajęczyny.
Urodzaj grzybów cieszy nie tylko grzybiarzy. Można przecież „polować” z aparatem.
Jednak, jeśli z każdego spaceru wraca się z pełnym koszykiem, to radość podwójna.
Kiedy poranne mgły zaczęły mówić o jesieni wybraliśmy w Bory Tucholskie. Te kanie dojrzewały w słoikach, a wieczorem pełna satysfakcja.
A, że to blog podróżniczy, to nie tylko zaproszenie na grzyby, ale też coś dla ducha.
Rezerwat w Wierzchlesie na skraju Borów Tucholskich wart zobaczenia. Jest najstarszy w Polsce i drugim pod tym względem w Europie. W roku 2002 minęło 175 lat od chwili jego założenia. Dzięki tak wczesnej ochronie najliczniejsze skupisko cisa na stanowisku naturalnym w Europie zostało uratowane i przetrwało do naszych czasów. Rezerwat podlegał ochronie nawet w czasie niemieckiej okupacji.
/ wrzesień 2010/
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Na niedalekie wypady dobry jest każdy czas, byle nie padało. Pewnej lutowej niedzieli wybraliśmy się więc do elektrowni wodnej w...
-
Dzień piąty rozpoczęliśmy od Szprotawy . Dalej, były Wiechlice i Henryków Posileni kawą w Wiechl...
-
To był już piąty dzień naszej wycieczki. Po wyjeździe ze Szczecina byliśmy w Glinnej i w Kołbaczu. Zgodnie z planem był jeszc...
-
Kiedy wracaliśmy z kościoła, świeciło piękne słońce, chociaż było chłodno. Jednak ten słoneczny dzień zachęcił do wyprawy. ...
-
12 września , siódmy dzień podróży. Przekroczyliśmy już półmetek. Zobaczyliśmy już sporo miejsc. Na dzień siódmy zaplanowane mie...